Minister cyfryzacji, Marek Zagórski podpisał z przedstawicielami Facebooka porozumienie w sprawie weryfikacji odmowy odwołania od decyzji o blokadzie treści. Oznacza to, że wkrótce będziemy mogli odwołać się od decyzji Facebooka o usunięciu naszego posta czy zablokowaniu konta o jeden raz więcej.

Jeśli Facebook usunie np. nasz post, w którym opisujemy np. w jaki sposób wymieniliśmy w naszym rowerze pedały, bo uzna, że jest to mowa nienawiści, co będzie wynikało z zastosowanego algorytmu i niezrozumienia kontekstu wypowiedzi można będzie interweniować i starać się ten post przywrócić. A z opublikowanego niedawno raportu przejrzystości Facebooka wynika, że coraz więcej zamieszczanych tam postów nie usuwają ludzie tylko moderujące treści algorytmy.
Jeśli więc nie zgadzamy się z „decyzją” algorytmu, możemy odwołać się od usunięcia posta. Wtedy odwołanie będzie rozpatrywał człowiek, który je sprawdzi i… ponownie odrzuci. Posta nadal nie ma na Facebooku, a jego autor ma ostrzeżenie na koncie i jest na cenzurowanym.
I właśnie w tym miejscu nastąpi zmiana. Teraz można będzie dodatkowo skorzystać ze specjalnego formularza, który jest dostępny na stronie zarządzanej przez NASK. Jego wypełnienie będzie oznaczało kolejne odwołanie, które ponownie trafi do Facebooka, a ten na odpowiedź będzie miał czas tak samo, jak w wypadku normalnej moderacji, 72 godziny. Jednak, żeby wysłać taki formularz, trzeba będzie się pod nim podpisać profilem zaufanym. Facebook uważa, że jest to świetne rozwiązanie, bo platforma będzie mogła dzięki temu zweryfikować prawdziwość danych podawanych przez swoich użytkowników, a przy okazji ograniczy nieco korzystanie z tej opcji.
Prace nad tym rozwiązaniem trwają już od kwietnia. Minister zdradził to na Twitterze, kiedy odpowiedział na posta Anny Sobeckiej, która skarżyła się w mediach społecznościowych, że sympatyzujący z prawicą obywatele są nierówno traktowani przez Twittera czy Facebooka. Ale przecież opcja dodatkowego odwołania się nie będzie wprawdzie dotyczyła wszystkich przewinień, to wśród pewniaków jest mowa nienawiści i nawoływanie do przemocy, bo to właśnie budzi zwykle najgorętsze emocje. Jest to również punkt, na podstawie którego najczęściej usuwane są posty prawicowych dziennikarzy i polityków.
To pierwsze takie rozwiązanie na świecie. Strona ruszy już za kilka dni, ale kiedy dokładnie, nie wiadomo.