O śmierci 3-letniego Jakuba informuje Super Express. Chłopczyk chorował, matka dziecka - 27-letnia Katarzyna F. poinformowała partnera, że jedzie z Jakubem na kilkudniowe badania do Bydgoszczy. To, co wydarzyło się później, przyprawia o dreszcze...

Pochodząca z Lubawy matka chłopca nie powiedziała mężowi o jednym. Z 3-letnim synem zatrzymała się u mężczyzny, którego poznała przez internet - Daniela B. Chłopczyk głośno płakał w nocy, więc kochankowie postanowili go uspokoić. Jak twierdzą, podali Jakubowi relanium. Dziecko zapadło w śpiączkę i po tygodniu zmarło.

Sprawa miała miejsce na początku września, ale dopiero pod koniec miesiąca ujrzała światło dzienne.

Po tym, jak kobieta weszła do jego mieszkania, jej dziecko było niespokojne. Płakało i krzyczało. Dlatego mężczyzna zawiózł kobietę do hotelu, gdzie spędziła dwie noce. Dziecku dwukrotnie podano coś na sen. Nie wykluczamy, że rzeczywiście było to relanium – poinformował Piotr Dunal, zastępca prokuratora rejonowego prokuratury rejonowej Bydgoszcz-Północ na łamach Super Expressu.

Śledczy podejrzewają, że na skutek "usypiania" chłopczyk zapadł w śpiączkę, a po tygodniu walki o jego życie, zmarł.

Sekcja zwłok wykazała, że para podała 3-latkowi środki psychotropowe. Najprawdopodobniej środki zostały podanie dziecku dwukrotnie i należały one do Daniela B.

O sprawie dowiedzieli się widzowie UWAGI na antenie telewizji TVN.

Obydwoje - zarówno matka Katarzyna F., jak i jej kochanek Daniel B., usłyszeli już zarzuty. Grozi im do 15 lat więzienia. Sąd zastosował wobec nich trzymiesięczny areszt.