Wielkopolscy policjanci masowo odchodzą na zwolnienia lekarskie. - We wtorek na zwolnieniach przebywało 2861 funkcjonariuszy - powiedział mł. inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik komendy wojewódzkiej w Poznaniu. To o 1200 osób więcej niż w poniedziałek.

W Wielkopolsce pracuje ok. 8,5 tys. funkcjonariuszy. Ich  szefowie zapewniają, że braki kadrowe nie będą miały negatywnego wpływu na bezpieczeństwo regionu. Wprawdzie nikt o tym oficjalnie nie mówi, ale wiadomo, że te masowe zwolnienia są kolejną formą protestu, który policjanci prowadzą już od kilku miesięcy. Najpierw nie wystawiali mandatów, organizowali manifestacje, a teraz idą na zwolnienia lekarskie bo domagają się  m.in. podwyżek płac i prawa do wcześniejszej emerytury.


We wtorek komendant główny policji, Jarosław Szymczyk, powiedział, że funkcjonariusze, którzy stawią się na służbie 11 listopada dostaną po 1000 złotych brutto premii. Policyjni związkowcy uważają, że jest to propozycja o charakterze korupcyjnym.