18 letni Tomek - tańczy od 6 roku życia, jeden z najlepszych tancerzy breakdance na świecie, który marzy o tym, aby jego rodzice odzyskali wzrok.

Irena jest mamą Tomka

Do szpitala trafiła w wieku 16-lat.
Podczas badań okazało się że choruje na "zwyrodnienie barwnikowe siatkówki" , lekarze stwierdzili że musi pozostać dłużej w szpitalu na dalsze leczenie. Nie trwało to długo po kilku dniach okazało się że wzrok będzie się stopniowo pogarszał, i nie da się nic z tym już zrobić. Lekarz wypisał receptę i wypisano do domu z diagnozą że w wieku 40 lat przestanie całkiem widzieć . 

Tadeusz tata tomka

Jego historia jest całkiem inna od Ireny. Tata tomka już po urodzeniu miał stwierdzone zapalenie opon mózgowych w wyniku czego praktycznie stracił wzrok. Tata tomka urodził się w drodze do szpitala,rodzina podejrzewała, iż w znacznym stopniu ta sytuacja przyczyniła się do jego choroby. Jeszcze jako dziecko trafił do szkoły dla niedowidzących w Warszawie. Tu jednak w sposób oczywisty nie dawał sobie rady, dlatego po 1 roku przeniesiono go do szkoły dla niewidomych w Bydgoszczy. Po jej ukończeniu przyjechał do Rynu. Znalazł pracę w zakładzie pracy dla niewidomych. Tu też poznał Irenę.

Dziś są już razem 28-lat, i mają dwóch zdrowych, wspaniałych synów. Są również szczęśliwymi dziadkami. W tej historii nie ma niby nic dziwnego , gdyby nie ich młodszy syn. Zauważony niegdyś przez swojego trenera a później dostrzeżony przez
Fundację Dzieci-Dzieciom. To właśnie ta fundacja podjęła się 6 lat temu opieki nad Tomkiem .W tym czasie nastąpiło niesamowite przeistoczenie. Od lokalnych zawodów Break Dance, które były maksimum możliwości,  do Mistrzostw Świata w Japonii. Tomek, w swojej kategorii wiekowej, zakwalifikował się do 30 najlepszych zawodników na świecie.

Jak to było możliwe? Trzy decydujące w tym przypadku czynniki :

- talent
-ciężka praca 
-chęć pomagania innym.

Wewnętrzne pragnienie pomocy rodzicom i możliwość zebrania środków na ich operację dała mu siłę i wytrwałość. To była motywacja, aby dotrzeć na szczyt. Niestety nie zawsze wszystko idzie tak jak iść powinno . Tomek tuż przed Olimpiadą Młodzieżową o którą tak walczył dostał ,,Zapaści" która uniemożliwiła mu udział w niej.

Człowieka nie poznaje się po tym jak ,,upada" tylko po tym jak ,,powstaje" . Dlatego Tomek nie zakończył podróży którą rozpoczął a raczej ją dopiero zaczyna.
 
Ponieważ dzięki waszej pomocy dla rodziców Tomka jest światełko w tunelu, ponieważ możemy pomóc zarówno jego rodzicom jak i Tomkowi w zbiórce pieniędzy. 
Po konsultacji rodziców Tomka z lekarzami jest możliwość przeprowadzenia kosztowanej operacji w Warszawie, jest szansa na zatrzymanie choroby, i to w 70% na jej cofnięcie.

Marzenia się spełniają i my to wiemy, dlatego wierzymy że gdy wszyscy połączymy siły , to rodzice Tomka na własne oczy zobaczą go jak dorasta i jak realizuje swoją wielką pasję – breakdance.


Osoby które chcą poznać bliżej historię rodziny Tomka zapraszamy : http://www.dzieci-dzieciom.pl/aktualnosci/292-bboy-chorzel-w-drodze-na-olimpiade


Osobom, którym taka postawa dziecka nie jest obojętna oraz mają po prostu możliwość, prosimy o wpłaty

na rachunek Fundacji Dzieci-Dzieciom nr 03 2030 0045 1110 0000 0253 4370 (Bank BNP PARIBAS) z dopiskiem "Pomoc dla rodziców Tomka".