Po wejściu w życie nowego taryfikatora mandatów, który już po kilku dniach nowego 2022 roku zaskoczył wielu kierowców, zapowiada się kolejna zmiana w prawie drogowym. Jak informuje Rzeczpospolita pojawił się rządowy projekt dotyczący konfiskaty samochodu od kierowców pod wpływem alkoholu. Jakie będą szczegóły przygotowywanego projektu?

Jak informuje „Rz”, pomysł, który pojawił się już wcześniej – czyli konfiskata samochodu za jazdę po pijanemu – właśnie powrócił, w dodatku w formie projektu, który miał już trafić do Rządowego Centrum Legislacji. Utrata samochodu ma nastąpić, gdy kierowca będzie miał więcej niż półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu lub pół promila i spowodował wypadek. Projekt ma zostać przyjęty przez rząd jeszcze w styczniu, a następnie trafić do Sejmu.

Inspiracją do stworzenia nowych przepisów jak zwraca uwagę wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, były rozwiązania stosowane w innych krajach. Na przykład na Słowacji wprawdzie nie konfiskuje się samochodu, ale kierowcy zatrzymani za jazdę pod wpływem są zobowiązani do rozmowy z psychiatrą. Z kolei w Finlandii nie tylko ma miejsce konfiskata samochodu za jazdę po pijanemu, ale również publiczna licytacja skonfiskowanego auta. Czy rząd pójdzie w kierunku tak radykalnych przepisów?


Planowana przez rządzących konfiskata auta za jazdę pod wpływem to jednak nie wszystko. Jak informuje portal bezprawnik.pl, projekt przewiduje także wyłączenie możliwości stosowania kary zamiennej, czyli sąd nie będzie mógł orzec grzywny lub kary ograniczenia wolności zamiast kary pozbawienia wolności po kolejnym takim zdarzeniu. W przypadku kierowców zatrzymanych za jazdę po alkoholu po raz pierwszy, górna granica zagrożenia karnego ma zostać podwyższona do trzech lat pozbawienia wolności.