Pielęgniarki będą wynagradzane według zmienionych zasad. Minister zdrowia zaproponował im wypłacenie czterech specjalnych premii po 400 złotych każda. Dodatkowo od września tego roku 1,1 tys. zł dodatku będzie doliczone do podstawy pensji. Wyższe też będą premie za pełnione funkcje. Ich wysokość jest obliczana w oparciu o podstawową pensję. Pielęgniarki i położne będą też miały prawo do dodatkowych sześciu dni płatnego urlopu szkoleniowego.

Od kwietnia tego roku pensje nauczycieli wzrosły o 123 - 168 zł. Była to pierwsza z zapowiadanych trzech podwyżek w ciągu trzech lat. W przyszłym roku dostaną kolejne 5% podwyżki i jeszcze w 2020 r. będzie zapewne kolejne 5%.
Również policjanci, strażacy i funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa dostali w tym roku dodatkowe pieniądze, a w przyszłym roku, już w styczniu będą zarabiali, według zapewnień MSWiA, o 609 zł więcej niż w 2016 r.


Wzrosną też wynagrodzenia cywilnych pracowników wojska. Od stycznia przyszłego roku będą zarabiali o 597 zł więcej niż w 2016 r.
Rząd chce zadbać również o emerytów i rencistów. Wprawdzie zapowiadany wzrost ich świadczeń ograniczy się jedynie do ustawowej waloryzacji, ale być może w przyszłym roku mogą oni liczyć na 13. emeryturę, a może zostaną zwolnieni z podatku PIT. Ma też wzrosnąć renta socjalna.
W przyszłym roku mają być wzrosnąć najniższe krajowe pensje, bo rząd zamierza podnieść pensję minimalną o 117 zł. Będzie wtedy wynosiła 2250 zł brutto. Więcej zarobią też osoby wynagradzane za godzinę pracy.
Można śmiało przypuszczać, że wiele z tych obietnic zostanie spełnionych. Przecież wchodzimy właśnie w trzyletni okres wyborczy. A co bardziej może gwarantować zapewnić przychylność wyborców niż pieniądze…